Poniedziałek wielkanocny
Drugi dzień Świąt Wielkanocnych upływa bardziej zabawowo na śmigusie i dyngusie, kiedy to każdy i każdego powinien oblać wodą a przynajmniej polać perfumami, aby wielowiekowym obyczajom stało się zadość.
Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III pisze:
„Amanci dystyngowani, chcąc tę ceremonię odprawić na amantkach swoich bez ich przykrości, oblewali je lekką, różaną lub inna pachnąca wodą po ręce, a najwięcej po gorsie, mała jaką sikawką albo flaszeczką. Którzy zaś przekładali swawolą nad dyskrecją, nie mając do niej żadnej racyi, oblewali damy woda prostą, chlustając garkami, szklenicami, dużymi sikawkami prosto w twarz albo od nóg do góry. A gdy się rozswawolowała kompania, panowie i dworzanie, panie, panny, nie czekając dnia swego, lali jedni drugich wszelkimi statkami, jakich dopaść mogli; hajducy i lokaje donosili cebrami wody, a kompania dystyngowana, czerpiąc do nich, goniła się i oblewała od stóp do głów, tak iż wszyscy zmoczeni byli, jakby wyszli z jakiego potoku. Stoły, stołki, kanapy, krzesła, łóżka, wszystko to było zmoczone, a podłogi - jak stawy – wodą zalane.
MK

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!