Wielkanoc
Wielkanoc
czyli śniadanie z obiadem
za jednym zasiadaniem
Święcone sporo pochłaniało czasu
niemało panie miały ambarasu
z tem by się babki dobrze im udały,
w miarę podrosły, zakalca nie miały.
By były drożdże w porę dostarczone,
Mięsiwa kruche i nie przypalone.
Jak wyjdą torty, mazurki, baukuchy,
Pierogi, sery, jajka i szpekkuchy.
[ Adam Habdanik
Wielkanoc na Litwie, Wilno 1929]
„W niedziele rano można było zasiąść do wielkanocnego śniadania. Stół zasłano śnieżnobiałym obrusem. Od tego tła cudnie odbijały się brązy wędlin i pieczywa, pstre mozaiki pisanek i głęboka zieleń bukszpanu czy modrookiego barwinka, które zdobiły wszystko: zwój kiełbasy, nos pieczonego prosięcia, szynkę, nadziewany wątróbką brzuszek kapłona, kawałki korzeni chrzanu, baranki z masła, biało lukrowaną babę z rodzynkami, strucle z serem, kołacze z orzechami i paskę - wielkanocny pszenny chleb. Na ozdobnym talerzyku leżały pokrojone w ćwiartki jajka ze święconki. We wszystkich domach śniadanie rozpoczynano od dzielenia się poświęconym jajkiem, częstowania się nawzajem tym niezwykłym produktem, który zawiera w sobie zaklęte życie.”
Ewa Ferenc „Polskie tradycje świąteczne”
MK


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!