Światowy Dzień Książki czyli bookcrossing i spotkania z literaturą
23 kwietnia, w Światowy Dzień Książki, Miejska Biblioteka Publiczna w Czarnkowie zaprosiła mieszkańców do wspólnego świętowania. Był to dzień, w którym literatura naprawdę wyszła do ludzi — dosłownie i w przenośni. Plac Wolności wypełnił się książkami, dziecięcym śmiechem i atmosferą lekkiego, radosnego spotkania wokół czytania.
Tego dnia w sercu Czarnkowa odbył się bookcrossing, który przyciągał zarówno dorosłych, jak i najmłodszych czytelników. Każdy mógł zatrzymać się na chwilę, przejrzeć przygotowane tytuły i wybrać coś dla siebie. Jedni zaglądali z ciekawości, inni wracali po chwili po jeszcze jedną książkę. Było swobodnie, naturalnie i bardzo serdecznie — tak, jak powinno wyglądać prawdziwe święto czytania.
Tuż obok bookcrossingu rozgrywała się kolejna piękna scena tego dnia. Burmistrz Miasta Czarnków Jacek Klimaszewski czytał dzieciom bajki, a małych słuchaczy nie brakowało. Plac Wolności odwiedziło łącznie około 150 dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 1 „Bajkowy Świat” w Czarnkowie. Nie było to jednak jedno duże spotkanie, lecz prawdziwa czytelnicza sztafeta — jedne grupy kończyły słuchanie, kolejne właśnie zajmowały miejsce, a następne już czekały na swoją kolej. Dzięki temu przez długi czas plac tętnił dziecięcą energią, zaciekawieniem i tą wyjątkową ciszą, która pojawia się wtedy, gdy mali słuchacze naprawdę dają się porwać opowieści.
Równolegle wiele działo się także w Oddziale dla Dzieci, gdzie odbyło się spotkanie autorskie, pt. „Być jak tygrys” zorganizowane przy wsparciu Powiatowej Biblioteki Publicznej w Trzciance. Przemek Wechterowicz to twórca, który z niezwykłą lekkością łączy humor, wrażliwość i uważność na dziecięce emocje. Jego opowieści są ciepłe, mądre i bliskie młodym czytelnikom, a spotkania z nim mają w sobie coś więcej niż literacki wymiar — są po prostu spotkaniami z wyobraźnią, życzliwością i dobrą energią.
Czwartkowe wydarzenia pokazały, że książka wciąż ma moc przyciągania, łączenia i tworzenia wspólnoty. Tego dnia w Czarnkowie czytanie nie było zamknięte w bibliotecznych murach — było obecne na placu, w rozmowach, w dziecięcych skupionych spojrzeniach i w radości tych, którzy wracali do domu z nową lekturą pod pachą. Było zwyczajnie pięknie — lekko, rodzinnie i blisko ludzi.


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!